Sezon 2009/2010 w dyscyplinach zimowych zapowiada się niezwykle interesująco, oczywiście z uwagi na XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie
w Vancouver, które odbędą się w lutym przyszłego roku. W części dyscyplin zainaugurowano już zawody z cyklu Pucharu Świata, czy Grand
Prix. W pozostałych rywalizacja rozpocznie się już niebawem. Z perspektywy polskich kibiców najciekawiej zapowiadają się zawody Pucharu Świata
w biegach narciarskich, skokach oraz biathlonie, gdyż to w tych dyscyplinach odnosiliśmy największe sukcesy w ostatnich latach. Justyna Kowalczyk, Adam
Małysz, Tomasz Sikora, jeśli będą w bardzo dobrej formie, to na pewno będą naszymi potencjalni kandydatami do zdobycia medali podczas igrzysk. Jest
jednak jeszcze za wcześniej, aby mówić na temat ich szans. Rzeczą najważniejszą jest, aby tę najwyższą formę uzyskali na czas igrzysk. W okresie
wchodzenia w rytm startowy mogą zdarzać się im słabsze występy.
Z pewnością trochę w cieniu tej trójki będą występować inni reprezentanci, ale nie należy o nich zapominać. Z uwagą będę śledził występy
pozostałych członków reprezentacji w skokach narciarskich, występy naszych biegaczek, które robią systematyczne postępy. Na pewno będę oglądał
także zawody Pucharu Świata w snowboardzie.
Dodatkowego uroku temu sezonowi dodaje to, że do rywalizacji, np. w skokach narciarskich, powraca Janne Ahonnen. Liczę, że wraz z Małyszem,
Schlierenzauerem, Ammanem, Morgensternem dostarczy kibicom wielu pozytywnych emocji.
Inną ważną postacią sportów zimowych, która powraca, jest rosyjski łyżwiarz figurowy, Jewgienij Pluszczenko. Jest jednym z najlepszych
zawodników ostatniej dekady o niezwykłych umiejętnościach technicznych, a dodatkowo wspaniale interpretuje muzykę. Miło będzie znów zobaczyć takie
występy, jak np. ten poniżej.
Czekam na takie przejazdy z niecierpliwością. Czekam na fantastyczne zawody we wszystkich dyscyplinach zimowych. Czekam na Sport
przez duże „S”. Kto zostanie czarodziejem tej zimy i olśni świat? Czas pokaże.
Mariusz Ziemowit Nakielski